17 grudnia 1763 – ostatnia moneta

  • 17.12.2012, 07:00
  • Juliusz Marek
17 grudnia 1763 – ostatnia moneta
17 grudnia 1763 - w Elbląskiej mennicy wybito ostatnią monetę. Przez ponad 500 lat z przerwami działała w Elblągu mennica. Nie zawsze miasto na tym dobrze wychodziło. Ale posiadanie mennicy, zwłaszcza w czasach rywalizacji o prym z Toruniem i Gdańskiem, było honorem dla ambitnych mieszczan.

17 grudnia 1763 -  w Elbląskiej mennicy wybito ostatnią monetę. Przez ponad 500 lat z przerwami działała w Elblągu mennibito monety. Nie zawsze miasto na tym dobrze wychodziło. Ale posiadanie mennicy, zwłaszcza w czasach rywalizacji o prym z Toruniem i Gdańskiem, było honorem dla ambitnych mieszczan.
Już w XIII wieku działała w Elblągu krzyżacka mennica, bijąca „elbląskie fenigi”. Mennicę zamknięto w połowie XIV wieku. W 1454 r. wraz z pozostałymi wielkimi miastami Prus Elbląg starał się o królewski przywilej menniczy. Ale gdy Gdańsk i Toruń od Kazimierza Jagiellończyka otrzymały taki przywilej, Elblągowi król pozwolił bić monetę tylko na czas wojny. W elbląskiej mennicy bito szelągi i denary, lecz gdy wojna w 1466 roku się zakończyła, przywilej wygasł. Mennicy jednak całkiem nie zamknięto. Od czasu do czasu wychodziły z niej  monety z wizerunkiem kolejnych królów polskich i herbem miasta na rewersie. Były to jednak monety okazjonalne, pamiątkowe, gdyż wygasłego w 1466 roku przywileju Kazimierza Jagiellończyka żaden z jego następców nie odnowił. Dopiero uczynił to w 1627 r. okupant – szwedzki, król Gustaw II Adolf.

Gdy Elbląg 15 lipca 1626 roku złożył hołd Szwedowi, stał się stolicą okupowanego kraju z wieloma tego przywilejami. Aby dokuczyć sąsiedniemu Gdańskowi, Gustaw Adolf wzmacniał nasze miasto, kierując tu cały handel w okupowanych Prusach. Elblążanie szli za ciosem i natychmiast wystąpili o przywilej menniczy. Król zgodził się, ale na swoich warunkach. W Elblągu zaczęły działać aż trzy mennice, z czego dwie musiało wybudować miasto. Bito w nich monety szwedzkie i fałszowane monety polskie, a zysk sprytnie zbierał Gustaw Adolf i nasłany przez niego mincerz Marcus Philipson. Ten ostatni tak się wzbogacił, że na rogu Św. Ducha (dziś Wigilijna) i Mincerskiej w 1634 roku wybudował szykowną kamienicę (Dom Mincerza). Wbrew obietnicom i złudnym przywilejom Elbląg na Szwedach nie wzbogacił się, lecz został nieźle złupiony. Miasto nie odzyskało ani udzielonej okupantowi olbrzymiej pożyczki, ani długów wynikłych z bicia monet. W dodatku na rzecz największego konkurenta – Gdańska utraciło prawa do rezydowania Anglików.

Po pokoju sztumskim Władysław IV zlitował się nad złupionym Elblągiem i potwierdził przywilej menniczy. Podobnie było z jego następcami. Ale bite w Elblągu monety były coraz słabsze i zaczęły tracić rynek. Pierwszy Gdańsk, a po nim inne miasta zakazały je przyjmować. 17 grudnia 1763 r. po raz ostatni użyto menniczej sztancy. 9 lat później miasto zajęły wojska pruskie i nie było już mowy o samodzielnym biciu monety. Mennicę przy ul. Św. Ducha zamknięto na zawsze i tylko krótka ulica Mennicza obok Domu Mincerza przypomina dziś o dawnych aspiracjach elblążan i o tym jak dali się oni Szwedom wykiwać…

Juliusz Marek
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu Telewizji Elbląskiej - właściciela marki Truso.tv. Telewizja Elbląska - właściciel marki Truso.tv z siedzibą w Elblągu przy ul. Zacisze 4/N, jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe