Dlaczego gabinet stomatologiczny jest straszny dla tak wielu osób?

  • 16.07.2018, 12:00
  • Grupa Tipmedia
Dlaczego gabinet stomatologiczny jest straszny dla tak wielu osób?
Dentysta to jeden z tych lekarzy, których zdrowy człowiek powinien odwiedzać w miarę często. Tymczasem wielu z nas unika go jak przysłowiowego „ognia”. Dlaczego tak bardzo boimy się gabinetu stomatologicznego?

Stomatolog – lekarz pierwszej potrzeby

Okulista i dentysta – to dwaj lekarze, których każdy z nas powinien odwiedzać o wiele częściej, niż innych specjalistów. I o ile do okulisty pójdziemy raz w roku, o tyle gabinet stomatologiczny bardzo rzadko znajduje się na naszej drodze. Do dentysty powinniśmy udawać się raz na pół roku w celu sprawdzenia stanu naszego uzębienia. Stomatolog sprawdzi czy nasze zęby są zdrowe i czy nic im nie dolega. Jednak, mimo tak ważnej dla nas roli, jaką odgrywa, wiele osób boi się do niego chodzić. Skąd się bierze ten strach? Dlaczego na dźwięk dentystycznego wiertła mdlejemy? Odpowiedź poniżej.

Gabinet stomatologiczny – straszny nie tylko dzieciom

Przyjęło się, że gabinet stomatologiczny to miejsce, które jest straszne przede wszystkim dzieciom. Że to najmłodsi odczuwają największy strach przed dentystom. Tymczasem nie jest to do końca prawda, bowiem do gabinetu stomatologicznego równie niechętnie chodzą i dorośli. Amerykańscy naukowcy przeprowadzili badania, z których jasno wynika, że niemal połowa z nas boi się dentysty. Profesor Stanley Malamed, amerykański dentysta, ustalił, że niecałe 25 procent pacjentów odwołuje wizytę u stomatologa niemal przed samym jej terminem. Dzieje się tak głównie z powodu strachu.

Dentysta, czyli postrach z dzieciństwa

Dorośli z reguły zdają sobie sprawę, że ich strach jest irracjonalny, jednak nie zmienia to ich podejścia do dentysty. Co sprawia więc, że gabinet dentystyczny jest tak straszny? Tutaj działa kilka czynników. Są to: specyficzny zapach, dźwięk wiertła i oczywiście ból. Jednak najważniejszym z nich są wspomnienia z dzieciństwa. Większość dzisiejszych 30-latków i 40-latków swoje dzieciństwo przeżyła w czasach PRL. Wtedy zaś leczenie zębów nie należało do najprzyjemniejszych. Wiertarki w gabinetach dentystycznych były wielkości tych do prac remontowych, a przy tym wiercenie trwało bardzo długo. Znieczulenia z reguły działały bardzo słabo lub nie stosowano ich w ogóle, przez co wyrwanie zęba wiązało się z ogromnym bólem. Nie jest łatwo zapomnieć o takich przeżyciach, dlatego wielu osobom pozostał uraz na długie lata. Mimo, że dziś gabinety stomatologiczne są wyposażone w nowoczesny sprzęt, zaś znieczulenie pozwala „pracować na zębach” bez bólu, to i tak strach paraliżuje niektórych z nas.

Grupa Tipmedia
Podziel się: